Dziś do podusi muzyka z klasyka. Kto przemierzał mroczne korytarze Black Mesy ten poczuje pewnie chodź przez chwilę ten dreszczyk tajemniczej rozkoszy, jaką można odczuć tylko w przypadku nieudanego eksperymentu na tak wielką skalę jak miało to miejsce w podziemnych kompleksach tajnej placówki badawczej. Kto nigdy tam nie był natomiast – no cóż, jego strata. Autograf przybysza z innego wymiaru co prawda może sobie taki delikwent na ebayu kupi, ale nigdy nie przeżyje już niezapomnianych wrażeń związanych z ciągle odczuwalnym jeszcze uściskiem jego dłoni…. na własnym gardle.

Jeśli natomiast ktoś z was ma ochotę powspominać, zapraszam do dyskusji na: http://forum.jakiegry.pl/viewtopic.php?f=16&t=6