Wiecie jak to bywa, kiedy ma się ochotę na jakiś film, człowiek siada przed YT i przegląda trailery by przekonać się co to będzie za film… i ile będzie trzeba poczekać. Ja właśnie trafiłem na takie filmy. Trudno powiedzieć co z tego będzie, bo z trailerami bywa niestety tak, że często są fajne tylko… na trailerach 😉 Do tego ostatnio pojawiła się paskudna tendencja do opowiadania całego filmu w zwiastunie, co jest czasem bardzo irytujące i czasem zabija przyjemność oglądania, bo przecież.. znasz już cały film zanim go obejrzysz. To, w połączeniu z trailerami kilkuczęściowymi to coś, co polecam unikać, szczególnie wtedy, gdy naprawdę zależy ci na filmie. Cierpliwość popłaca… no, chyba że nie lubisz niespodzianek. Tak czy inaczej, dodaję dziś kolejną kategorię, czyli właśnie trailerki. Będę starał się wybierać te, które są naprawdę udane, lub te, które zachęciły mnie do obejrzenia filmu. Innymi słowy nie będę się ograniczać co do czasu, a jedynie do treści (prezentującej jakąś tam, subiektywnie wybraną jakość).

No to zaczynamy – na dziś dwa trailery. W pierwszym filmie liczę na sensacyjną „trochę komedię” z klasą, w klimacie szpiegowskim. Może bez szału, ale pozwalającą przyjemnie spędzić czas i może nawet się pośmiać parę razy. Drugi natomiast powinien być efekciarski, a na takie czasem mam ochotę. I nie mówię tutaj tym razem o efektach FX, ale o tych budujących klimat, jaki powinien mieć miejsce w dobrej… rozwalance ; )