Tagi wpisów ‘wolne myśli’

Tajemnicza siła.

marketingCzy zastanawialiście się czasem dlaczego klikacie w linki ? Ot, jakaś reklama (jak np. nawet i u mnie). Wyskakuje wam to to z boku i nagle okazuje się, że jesteście już na kolejnej stronie i podajecie dane rejestracyjne, albo przynajmniej oglądacie demko / screeny z gry (Bo piszę tu właśnie głównie o grach, filmach lub ewentualne produktach, które możesz kupić i .. mieć ; ) ) ? Na pewno grają tu rolę m.in. odpowiednio skomponowane kształty i kolory, scena jaką tworzy prezentacja, klimat w jakim jest utrzymana i to, czy właściwie widzisz to co cię interesuje od zawsze, lub po prostu zaciekawiło cię teraz. No dobra, ale czy nie zastanawiałeś się dlaczego w większości przypadków (niekoniecznie piszę o TWOIM, drogi czytelniku), są to sprawy drugorzędne (chodź twórcy tych przyciągaczy uwagi mogli by się zarzekać, że właśnie tym chcieli cię przyciągnąć, a ty mógłbyś stwierdzić z całą pewnością, że właśnie kliknąłeś w obrazek ze szlachetnych pobudek) ? Albo z nieco innej beczki – czy zastanawiałeś się dlaczego do cholery gra, którą właśnie przeglądasz ma niewiele wspólnego z tym co widziałeś na zajawce (co wcale nie jest z góry wielkim minusem, bo często okazuje się, że naprawdę fajnie się gra) ? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań w Twoim przypadku brzmi „nie”, spróbuj sprawić, by następnym razem padło „tak”. A teraz zdradzę ci tajemnicę… albo nie, napiszę jak powinny nazywać się naprawdę tytuły tych przewypaśnych gierek i produktów byś nie musiał zastanawiać się nawet przez 3 sekundy czy kliknąć, ale byś po prostu wiedział dlaczego chcesz tam wejść (i niekoniecznie dlaczego chcesz w to zagrać ; ). Oto twoje hasła: Cyce Potęgi i Magiczny Tyłek. Ewentualnie „Długie Nogi”, „Wysokie Obcasy” i „Obcisły Latex”. To dlatego właśnie większość populacji klika w „Fantagame 3 Online” i „MMOje Przygody 8”, których tytuł nie mówi niczego specjalnego, a wypasiona scenka jest naprawdę wypasiona, tylko, że … taka sama jak poprzednie 100, które obejrzałeś w ciągu ostatnich 30 min, robiąc to w pełni świadomie, lub nie mając o tym zielonego pojęcia. Cycki i Dupa to jednak prawdziwa magia, która sprawiła, że kliknięto w 101 zajawkę, a którą parają się dzisiejsi czarodzieje. To coś, czego nie przeoczysz, a oni o tym dobrze wiedzą…. facecie, dziewczyno (tak, one też na to klikają, chodź nie tak często jak męska część populacji i nie przyznają się do tego), dorosły graczu… 13 latku. Dla czarodziejów od obrazków nie ma jednak znaczenia kim jesteś. Ważne po prostu byśmy klikali w wisiorek.

Co dziś dzieje się na ekranie twojego… misiaczka ? ;)

Zastanawialiście się kiedyś czy grafika, którą serwują nam dzisiejsze gry jest czymś znaczącym czy to tylko rozrywkowe pryszcze dla nastolatków grających w kolejną, efektowną rozwalankę ? Oczywiście znaczenie to można rozpatrywać w kontekście skoku technologicznego, jakie zrobiły komputery osobiste na przestrzeni powiedzmy 20 lat, ale też jako coś, czego doświadczamy na co dzień jako ludzie a … to po prostu jest w naszym życiu i niby nie wpływa na nasz sposób myślenia (i przede wszystkim postrzegania rzeczywistości).

magic-trick

Napiszę wam tyle – to, co dziś widzimy w grach to prawdziwa magia, niestety wyprana z duszy (o ile magia może ją mieć ; ) ! Ci co siedzą w temacie – zgodzą się ze mną na pewno, ci co śledzą temat od lat (bo zaczynali np. od C64 tak jak ja), zgodzą się z pewnością i dodatkowo poczują to w sposób, jaki trudno jest opisać słowami. Reszta – może mi uwierzyć na słowo. No dobra, zostają jeszcze ci co się ze mną pewnie nie będą chcieli zgodzić (i powód nie ma znaczenia). Tym ostatnim powiem wprost – sorry, ale nie macie pojęcia o czym rozmawiamy 😉

To co wyprawiają dzisiejsze podzespoły by zadowolić nasze oko z pewnością nie zmieści się w głowie nawet ponadprzeciętnego statystycznego użytkownika (gracza). Kiedyś pojawiały się pierwsze filtrowania tekstur, oświetlenie dynamiczne, które tak naprawdę było zwykłą sferą zbudowaną z jaśniejszego koloru, lub przemieszczającą się flarą. Pierwszy, nieudolny bumpmaping, pierwsze filtrowanie anizotropowe x4 (kosmos w dawnych czasach, czyli opcja, której mało która karta mogła podołać), potem umarło AGP, a Pixel Shadery, oświetlenie wolumetryczne i PCI-Express stało się standardem takim, z jakim mamy do czynienia po zakończonym posiedzeniu na muszli klozetowej w przypadku rolki papieru toaletowego (która swoją drogą potrafi być dziś nawet w „plaster miodu”, bo to chyba dokładniej wyciera czy coś… ; ). Mniejsza o to wszystko jednak, bo bez wnikania w szczegóły technologiczne, procesy jakie zachodzą podczas renderowania, czy różne inne CUDA i mechanizmy upiększające obraz – dziś zwykłe lapki i blaszaki serwują naszym mózgom rzeczywistość, która nawet jeśli dla wprawnego oka jest do odróżnienia od tego co mamy w realu (na szczęście jeszcze jest), dla dzieciaków, czy nawet dla naszych własnych, często zmęczonych umysłów – staje się prawdziwa od chwili, w której zapomnimy, że gramy… a to może stać się naprawdę szybko od momentu odpalenia gry. Dobrze to, czy źle ?

Poniżej trochę materiałów do podusi (lub porannej kawy, jak kto woli). Oglądajcie to według podanej kolejności. I nie zapomnijcie o ostatnim…





…bo to co widać w ostatnim filmiku było prawdziwą magią, w której uczestniczyliśmy (i raczej nie chodzi tu o to, że dzieciaki odbierają świat inaczej i czy ma to miejsce dziś, czy miało kiedyś – czują to samo). Pozostałe filmiki od góry – to magia, która dzieje się sama (jest magią czysto technologiczną), a my jesteśmy tylko jej biernymi obserwatorami. Niestety tylko przypadek z ostatniego filmiku pozwalał na kreatywne działanie wyobraźni, reszta to jedynie niesamowite obrazy, nie pozostawiające zbyt wiele miejsca wyobraźni, przemycające do tego pewne wzorce i schematy… Pytanie tylko czy właściwe, a jeśli nie – to jak długo jesteś w stanie grać i się im opierać ?

Powrót do góry

INFORMACJA

 
63 | 1,001